ATLAS WROCŁAW
Drużyna oparta na dwóch gwiazdach – Crumpie i Andersenie nie zdała w tym roku egzaminu. Ani jeden ani drugi nie miał wybitnego sezonu. Efekt był taki, że liderem był tak naprawdę Bjerre. Trafili w dziesiątkę z Holderem ale drugi junior jechał tylko w pierwszym biegu. Coraz słabszy jest Gapiński, Jędrzejak potrafi jechać ale często jeździ bez głowy. Zupełnie nie wykorzystali Słabonia. Na pewno byłby lepszy od Gapy.
Nie jest tajemnicą, że żużel we Wrocławiu chyli się ku upadkowi. 3 tys. ludzi na meczu ekstraligi to kompromitacja dla klubu. Nie ma się jednak co dziwić kibicom. Brak wychowanków w składzie, tor przygotowywany przez mistrza Cieślaka wykluczający jakiekolwiek emocje (chyba, że ktoś emocjonuje się upadkami).
Ogólnie sezon średnio udany porno gry.
Teraz odszedł Andersen, odejdzie prawdopodobnie Holder, łakomym kąskiem jest Bjerre, nie wiadomo czy zostanie Crump. Nie słychać nic o potencjalnych transferach. Ciekawe co wymyślą teraz działaczae z Wrocławia.