Jak żelazo wpływa na nasze zęby i jamę ustną
Jak żelazo wpływa na nasze zęby i jamę ustną cz. II
Sierpień 27, 2018
Leczenie pod mikroskopem zmniejsza ryzyko powikłań
Wrzesień 17, 2018
Pokaż wszystkie

Dewitalizacja i ekstyrpacja. Dwie metody leczenia kanałowego

Dewitalizacja miazgi – czyli technika leczenia endodontycznego, polegająca na pokryciu na odkrytą żywą miazgę pasty zawierającej paraformaldehyd – została zmieniona poprzez bardziej przyjazne oraz efektywne formy leczenia. Dzisiaj wielu stomatologów likwiduje miazgę w znieczuleniu lokalnym na jednej wizycie, tym samym zabezpieczając pacjentów przed bólem oraz nerwami a również przed połączonymi z dewitalizacją skutkami ubocznymi.

Dużo pacjentów stawia sobie pytanie, czemu strategia ekstyrpacji dopiero obecnie odnalazła użycie w dentystyce. Przecież i kiedyś specjaliści stomatolodzy dysponowali lekami przeciwbólowymi, jakie potrafiły usunąć ból podczas zabiegu, a ponadto znali rozmaite sposoby stosowania znieczuleń.

Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest łatwa. Z jednej strony wykorzystywane kiedyś preparaty przeciwbólowe wyróżniały się o wiele niższą efektywnością oraz powszechnie nie przynosiły oczekiwanych rezultatów – po ich podaniu pacjent wciąż czuł mocne przypadłości bólowe i niezbędne stawało się powiększenie ilości specyfiku. Z innej strony – gdyż dentyści nie dysponowali narzędziami poszerzającymi pole zabiegowe – niejednokrotnie musieli polegać na wrażeniach pacjenta. Dyskomfort czuty w czasie zabiegu stanowił wartość badawczą oraz był mocnym objawem, że zakażona miazga nie została z zęba zupełnie usunięta.

Na szczęście, pojawienie się kolejnej generacji anestetyków, a przede wszystkim – rozwój narzędzi i produktów wykorzystywanych w endodoncji umożliwiły opracowanie techniki leczenia, jaka mogła zagwarantować pacjentom większy komfort mentalny. Dzisiaj dentysta – wyposażony w mikroskop, koferdam oraz endometr (narzędzie do badania długości kanałów), wspomagany poprzez ocenę radiologiczną – nie musi co kilka minut sprawdzać pacjenta, czy nadal czuje dyskomfort podczas leczenia, jaki może informować o pozostawieniu w kanale skażonej miazgi. Dzięki innowacyjnym narzędziom może sam „spojrzeć” do wnętrza zęba oraz zweryfikować, czy kanał został odpowiednio i do końca zdezynfekowany.

Zrobimy wszystko, żeby nie bolało

„Boli? Proszę jeszcze sekundę wytrwać” – to znienawidzone przez pacjentów pojęcie jest coraz okazjonalnie wymieniane przez dzisiejszych endodontów. Zamiast tego pacjent otrzymuje zagwarantowanie, że leczenie będzie przebiegało bezboleśnie. I chociaż nie zawsze ta gwarancja jest spełniona – w pewnych wypadkach ze względu na elementy obiektywne, np. całościowy stan zdrowia pacjenta, to jednakże jest faktem, że wzorcem w dzisiejszej endodoncji stało się pełne wyeliminowanie dyskomfortu podczas leczenia kanałowego.