Jedna Justyna wiosny nie czyni

Jedna Justyna wiosny nie czyni… tak można powiedzieć o Justynie Kowalczyk, naszej kobiecie z żelaza, która jest jedną z najlepszych biegaczek narciarskich na świecie. Przez dwa ostatnie lata zdobywała Puchar Świata co stawia ją w rzędzie z największymi gwiazdami sportów zimowych. Już teraz słyszy się z ust działaczy, że Polska jest biegową potęgą, że to szkoła polskiego biegania na nartach. Nie ma bardziej absurdalnych opinii, nie oszukujmy się wszak, nie ma żadnej szkoły a jedyna Justyna nie dowodzi, że mamy znakomitych sportowców przyjaźniących się z nartami. Wręcz przeciwnie – nasze sporty zimowe znajdują się na beznadziejnie niskim poziomie, a takie indywidualności jak Justyna Kowalczyk, Tomasz Sikora, czy tez Adam Małysz wcale tego nie zmieniają. Wręcz odwrotnie – to wyjątki od reguły, prawdziwe talenty zrodzone w kraju,.w jakim o sportowców i sport się nie dba.Na pewno nie można mówić o tym, że Polska jest biegową potęgą, bo nie jest i nie będzie w najbliższym dziesięcioleciu. Nie ma tutaj żadnej wartościowej infrastruktury, toteż trudno przypuszczać, bu i chętnie do uprawiania tego sportu byli,. Bo gdzie mają szlifować swoje umiejętności? Szkoda, bo Adam Małysz i Justyna Kowalczyk udowadniają, że nawet w Polsce można odnaleźć narciarski talent, a narciarstwo sportem łatwym nie jest. Tylko te telnety trzeba odkryć, trzeba je oszlifować, by dawały nam sukcesy na miarę wcześniej wspominanych sportowców.